|
Widzowie
thrillera od pierwszych ujęć stykają się z nieznanym: dwóch mężczyzn
budzi się w podziemnej toalecie - obaj przykuci do ścian łańcuchami.
Bohaterowie wkrótce zrozumieją, że biorą udział w grze o najwyższą
stawkę - albo zabiją swego towarzysza albo sami zginą. "Piła" to
obraz pełen napięcia, mnożący zaskoczenia, ale też wnikliwe
spostrzeżenia na temat ludzkiego lęku i desperacji.
Ofiary seryjnego mordercy w "Pile" stają przed trudnym, wręcz
okrutnym, wyborem, od którego zależy ich życie. Jedna z nich musi
przedrzeć się przez siatkę, której ostrza powodują głębokie rany.
Kolejna ofiara sama staje się oprawcą. Musi zabić człowieka, aby
odnaleźć ukryty w jego ciele klucz. Jeśli go nie użyje, maszyna
przymocowana do jej głowy zacznie wyrywać jej szczęki.
Te makabryczne gry, wymyślone przez genialnego przestępcę, nazywanego
Panem Układanką, czynią "Piłę" najbardziej oryginalnym, ale też
najbardziej przerażającym thrillerem ostatnich lat.
Jednocześnie "Piła" pozostaje krwawym moralitetem. Seryjnym mordercą
nie kieruje jedynie szaleństwo czy sadyzm. Jego podstawowym celem
jest udowodnienie swoim ofiarom, jak wielką wartość ma życie. W
jednej z najbardziej szokujących scen, kobieta, której wcześniej
groził śmiercią, przyznaje, że jest mu za to wdzięczna. Właśnie
dwuznaczność wielu sytuacji wyróżnia film Jamesa Wana: tutaj nawet
bohater, którego wszyscy powinni nienawidzić, ma ważne prawdy do
przekazania.
|